Wielu kierowców wciąż wierzy w mit, że mycie auta zimą to strata czasu lub prosta droga do zniszczenia lakieru i zamarzniętych drzwi. Prawda jest jednak inna: to właśnie zimą Twój samochód potrzebuje czyszczenia najbardziej. Dlaczego? Ponieważ to, co spotykasz na drogach – sól, piasek i chemia – to zabójcza mieszanka dla blachy i mechanicznych podzespołów.
Jako specjaliści z branży poleasingowej wiemy, jak stan wizualny i techniczny wpływa na wartość auta. Wyjaśniam zatem, jak dbać o samochód zimą, by mu pomóc, a nie zaszkodzić.
Dlaczego unikanie myjni to błąd?
Głównym powodem, dla którego powinieneś regularnie odwiedzać myjnię w grudniu czy styczniu, jest sól drogowa. To ona odpowiada za przyspieszoną korozję. Kiedy miesza się z błotem i śniegiem, tworzy osad, który „wgryza się” w lakier, przewody hamulcowe i elementy zawieszenia.
Czekanie do wiosny z umyciem podwozia to często o kilka miesięcy za długo. Pierwsze ogniska rdzy mogą pojawić się w miejscach, których nie widzisz gołym okiem. Regularne spłukiwanie tej chemicznej skorupy to najtańsza i najskuteczniejsza ochrona antykorozyjna.
Kiedy temperatura staje się przeszkodą?

Mycie auta zimą wymaga wyczucia momentu. Największym ryzykiem jest szok termiczny oraz błyskawiczne zamarzanie wody.
- Optymalne warunki: Gdy temperatura oscyluje wokół 0°C lub jest lekko dodatnia. Wtedy woda swobodnie spływa, a ryzyko awarii zamków jest minimalne.
- Lekki mróz (do -5°C): Możesz myć auto, ale musisz pamiętać o dokładnym osuszeniu newralgicznych punktów.
- Siarczysty mróz (poniżej -10°C): Lepiej odpuść. Woda w kontakcie z rozgrzanym nadwoziem (np. po jeździe) lub odwrotnie – gorąca woda na lodowatą szybę – może spowodować mikropęknięcia lakieru, a nawet pęknięcie szyby.
Jaką myjnię wybrać?
Nie każda metoda mycia jest tak samo bezpieczna przy ujemnych temperaturach.
- Myjnia bezdotykowa: Dobra do szybkiego spłukania soli z nadkoli i podwozia. Pamiętaj jednak, że zimą nie dosuszysz tu auta, co może skończyć się przymarzniętą uszczelką.
- Myjnia automatyczna: Często oferuje program suszenia, co jest dużą zaletą. Wadą jest jednak ryzyko zarysowania lakieru przez szczotki, w których zimą może zalegać drobny lód i piasek.
- Myjnia ręczna (w ogrzewanym boksie): To zdecydowanie najlepsza opcja. Auto myte jest w stałej temperaturze, a co najważniejsze – profesjonalnie osuszane przed wyjazdem na zewnątrz. To eliminuje problem zamarzniętych zamków.
5 zasad bezpiecznego mycia zimą

Jeśli decydujesz się na samodzielne mycie lub wizytę na myjni bezobsługowej, trzymaj się tych punktów:
- Zadbaj o uszczelki: Zanim zaczniesz, zabezpiecz wszystkie gumowe uszczelki silikonem w sprayu lub wazeliną techniczną. Dzięki temu woda nie wniknie w ich strukturę i nie „sklei” drzwi z karoserią na mrozie.
- Chroń zamki: Jeśli Twoje auto otwiera się klasycznym kluczykiem, zaklej wkładkę zamka taśmą na czas mycia. Po wszystkim warto użyć preparatu wypierającego wilgoć.
- Skup się na „dołach”: Nie marnuj całego czasu na dach. Najwięcej soli osadza się na progach, nadkolach i elementach podwozia. To te miejsca wymagają najdokładniejszego płukania.
- Osuszaj kluczowe miejsca: Po umyciu wytrzyj do sucha progi, wewnętrzne krawędzie drzwi oraz okolice wlewu paliwa.
- Osusz hamulce: Zaraz po wyjeździe z myjni kilkukrotnie delikatnie przyhamuj. Ciepło wytworzone przez tarcie osuszy tarcze i klocki, dzięki czemu hamulce nie „złapią” podczas dłuższego postoju.
Podsumowanie – dbaj o wartość swojego auta
Regularne mycie samochodu zimą to nie luksus, a konieczna konserwacja. Nawet jeśli auto za dwa dni znów będzie brudne, to przez te dwa dni jego lakier i podwozie będą wolne od niszczycielskiej soli. Jeśli masz możliwość, wybieraj profesjonalne myjnie ręczne w zamkniętych obiektach – to najbezpieczniejszy sposób na utrzymanie auta w nienagannym stanie przez lata.
Chcesz wiedzieć więcej o tym, jak utrzymać samochód w świetnej kondycji? Śledź naszego bloga!