MG HS po 50 000 km – czy chiński SUV wytrzymał próbę czasu? Sprawdzamy na Poleasingowe.pl
Udostępnij:
MG HS po 50 000 km – czy chiński SUV wytrzymał próbę czasu?

Chińskie samochody i mity o ich jakości to temat, który w polskim internecie potrafi wywołać wojnę komentarzy. Jedna strona mówi: „tandetna chińszczyzna”. Druga: „za tę cenę nie ma lepszego”. Zamiast spekulować, postanowiliśmy sprawdzić to empirycznie. Wzięliśmy MG HS drugiej generacji – kompaktowego SUV-a z brytyjskim logo i chińskim DNA – po niespełna dwóch latach eksploatacji i ponad pięćdziesięciu tysiącach kilometrów. Nasz ekspert wziął go na warsztat, podniósł na podnośniku, sprawdził lakier, wnętrze, podwozie i multimedia. Wyniki? Zaskakujące – przynajmniej dla tych, którzy spodziewali się katastrofy.

MG HS – co to za samochód?

MG HS to kompaktowy SUV produkowany przez chiński SAIC pod historyczną brytyjską marką MG (Morris Garages). Druga generacja trafiła na polski rynek w 2023 roku i od razu przykuła uwagę stosunkiem wyposażenia do ceny. Pod maską siedzi 170-konny silnik benzynowy o pojemności 1.5 turbo z 275 Nm momentu obrotowego, rozrząd na łańcuchu i – co ważne – jednostka napędowa wywodząca się z koncernu Hyundai/Kia. To sprawdzona, dobrze znana serwisantom konstrukcja, a nie chińska niewiadoma.

Testowany egzemplarz wyprodukowano rok po polskim debiucie, ma niecałe dwa lata i przebieg przekraczający 50 000 km. Poprzedni właściciel korzystał z niego intensywnie. Idealne warunki do weryfikacji, jak taki samochód starzeje się w polskich realiach.

Lakier i nadwozie – zaskakująco dobre wyniki

Test zaczął się od zderzaka przedniego – miejsca, które zbiera wszystko: kamienie, piasek, sól, owady. Po 50 000 km widoczne są drobne odpryski powłoki lakierniczej i lekkie przematowienia na atrapy grilla. Jednak – i tu pojawia się pierwsze zaskoczenie – ekspert wskazuje, że może to być efekt używania agresywnej chemii lub myjni szczotkowej, a nie wady produkcyjnej.

Boki nadwozia wypadły bardzo dobrze. Spasowanie elementów jest równomierne, szczeliny regularne, nie ma pęknięć ani odkształceń plastikowych elementów wykończeniowych. Klamki i listwy progowe noszą ślady drobnych otarć – nieuniknionych w codziennym użytkowaniu miejskim – ale nie ma mowy o ponadnormatywnym zużyciu. Podobnie tylna część pojazdu. Bagażnik o pojemności 507 litrów wygląda jak niemal nowy.

Ogólna ocena nadwozia po pięćdziesięciu tysiącach kilometrów: bardzo dobra. Ekspert przyznaje wprost, że spodziewał się wyraźnie gorszego stanu.

Podwozie – tutaj pojawiają się pierwsze uwagi

Po uniesieniu samochodu na podnośniku obraz jest nieco mniej optymistyczny. Trzy mankamenty zwróciły uwagę:

Korozja układu wydechowego – na tłumiku końcowym i rurze łączącej widoczna jest rdza na spawach i elementach metalowych. Przy niespełna dwuletnim samochodzie to wynik, który mógłby być lepszy, choć – jak zaznacza ekspert – podobne ślady korozji można zobaczyć też w autach europejskich marek.

Zardzewiałe śruby przy kołysce tylnej – co ciekawe, jedna śruba po lewej stronie jest wyraźnie bardziej zardzewiała niż prawa. Ekspert sugeruje, że mogło to być wcześniej ruszane – być może podczas serwisu lub naprawy.

Uszkodzona osłona przegubu – przy przedniej osi widoczne jest przepocenie i rozerwanie osłony przegubu zewnętrznego. Środek smarny zaczyna się wydostawać na zewnątrz. Element do wymiany. Przy aucie w tym wieku to niepokojące, choć mogło to być uszkodzenie mechaniczne, a nie wada produkcyjna.

Plusy podwozia: kolumny MacPhersona bez śladów przepocenia, amortyzatory w dobrym stanie, progi czyste, silnik suchy i bez przepoceń. Ogólna ocena podwozia: 7,5 na 10.

Wnętrze – multimedia chodzą świetnie, fotel mniej

Kabina MG HS po dwóch latach użytkowania prezentuje się zaskakująco dobrze. Tapicerka drzwi, konsola centralna, kierownica, kratki wentylacji, podłokietnik – wszystko bez śladów przetarć, odkształceń czy połamanych elementów. Ekran multimedialny działa płynnie i responsywnie: nawigacja, radio, kamera 360 stopni, ustawienia klimatyzacji – wszystko reaguje szybko bez opóźnień czy zawieszeń.

Jedyny realny mankament wnętrza to fotel kierowcy – boczek siedziska jest popękany i wykazuje ślady wyraźnego zużycia materiału. Przy aucie mającym niecałe dwa lata to niepokojący sygnał, choć ekspert zaznacza, że poprzedni właściciel mógł mieć „słuszne rozmiary”, co przyspieszyło degradację materiału pokrycia.

Co mówią właściciele MG HS?

W drugiej części wideo ekspert przytacza opinie polskich użytkowników MG HS zebranych z internetu. Obraz jest zróżnicowany – i to właśnie sprawia, że warto go przeanalizować przed ewentualnym zakupem.

Za co chwalą:

  • stosunek wyposażenia do ceny – MG oferuje to, za co w europejskich markach trzeba dopłacić sporo więcej
  • przestronność kabiny jak na kompaktowe rozmiary
  • sprawdzony silnik 1.5 turbo z rozrządem łańcuchowym, wywodzący się z grupy Hyundai/Kia
  • spalanie – 7,5 l w cyklu mieszanym i ok. 8 l w mieście to wynik, który trudno skrytykować
  • wyciszenie wnętrza

Na co narzekają:

  • ergonomia tabletu, szczególnie sterowanie klimatyzacją wyłącznie przez ekran
  • widoczność przez słupek A (scalony z lusterkiem)
  • zawieszenie słabo absorbujące nierówności
  • skrzynia dwusprzęgłowa bywa niezdecydowana, szczególnie przy wolnej jeździe miejskiej
  • brak możliwości wyłączenia systemu ostrzegania jednym przyciskiem

Ile kosztuje MG HS na Poleasingowe.pl?

Ten konkretny egzemplarz, który pojawia się w filmie, jest dostępny na naszej platformie. Cena aukcyjna jest o co najmniej 40% niższa niż cena nowego auta w salonie. To właśnie w tym tkwi siła rynku poleasingowego – samochód, który po dwóch latach wygląda niemal jak nowy, dostępny za ułamek pierwotnej ceny.

Na Poleasingowe.pl znajdziesz szeroki wybór sprawdzonych samochodów z przejrzystą historią serwisową i bez ukrytych kosztów. Cenę ustalasz sam – licytując lub składając ofertę.

Wnioski – czy MG HS wytrzymało próbę czasu?

Ekspert przyznaje to wprost: spodziewał się wyraźnie gorszego stanu i był pozytywnie zaskoczony. MG HS po 50 000 km nie wygląda jak samochód, który rozpadł się po chińsku. Wygląda jak dobrze użytkowane auto z kilkoma typowymi śladami eksploatacji.

Mankamenty są realne – korozja układu wydechowego i śrub na podwoziu, uszkodzona osłona przegubu i popękany boczek fotela – ale żaden z nich nie jest katastrofą i żaden nie dyskwalifikuje auta. Podobne problemy pojawiają się w autach europejskich marek przy zbliżonym przebiegu i wieku.

To co wyróżnia MG HS, to fakt, że dostajemy naprawdę dużo samochodu za stosunkowo małe pieniądze. Sprawdzony silnik z koreańskiego koncernu, przestronne wnętrze, sprawne multimedia i przyzwoity lakier – w cenie, która na rynku wtórnym jest o kilkadziesiąt procent niższa niż nowy egzemplarz.

Czy to auto dla każdego? Nie. Jeśli zależy ci na absolutnej niezawodności sprawdzonej marki i nie przeszkadza ci wyższa cena – pewnie sięgniesz po Skodę, Volkswagena lub Toyotę. Ale jeśli szukasz dużo auta za rozsądne pieniądze i akceptujesz pewną niepewność długoterminowej niezawodności chińskiej produkcji – MG HS po tym teście wydaje się być opcją wartą poważnego rozważenia.

Całe wideo – z inspekcją podwozia, testem multimediów i szczegółowym przeglądem nadwozia – obejrzysz na naszym kanale YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=uLwOM7TXtSQ

A jeśli interesuje cię ten konkretny egzemplarz lub inne sprawdzone samochody po leasingu – zajrzyj na Poleasingowe.pl i sprawdź aktualne aukcje.

Udostępnij: