Kakofonia motoryzacji z Jakubem Dobrowolskim z 4ohmy – jak chronić lakier i co zrobić, gdy pęknie szyba w Porsche?
20 kwietnia 2026
Udostępnij:

Nowy odcinek podcastu „Kakofonia Motoryzacji” jest już dostępny – i tym razem wchodzimy w temat, który każdego właściciela samochodu powinien zainteresować bardziej niż przyznaje. Dlaczego nowe auto rysuje się od pierwszego tygodnia? Czym jest PPF i dlaczego oklejona Toyota to nie znak, że coś ukrywa? I co właściwie robi człowiek, gdy podczas pracy nad Porsche wartym milion złotych nagle, bez żadnego powodu, pęka tylna szyba?

Artur i Radek zapraszają do rozmowy Jakuba Dobrowolskiego – właściciela studia 4OHMY.PL i człowieka, który w świecie detailingu i oklejania aut spędził już tyle czasu, że historia jego firmy to gotowy materiał na osobny podcast.

Od głośników do folii – historia nazwy 4ohmy

Zanim 4OHMY.PL stało się renomowanym studiem detailingu i oklejania, miało być zupełnie czymś innym. Kuba zdradza w rozmowie, że pierwotny pomysł na firmę kręcił się wokół car audio – montażu sprzętu nagłośnieniowego w samochodach. Stąd „4 ohmy” – to jednostka oporności elektrycznej charakterystyczna dla głośników samochodowych. Rynek zdecydował inaczej i firma poszła w modyfikacje wizualne, ale nazwa została. Dziś jest rozpoznawalna w branży bardziej niż niejedna agencja z wieloletnim budżetem marketingowym.

Dlaczego nowe samochody rysują się tak łatwo?

To jeden z tych tematów, które słuchacze natychmiast chcą przesłać znajomym, którzy właśnie kupili nowe auto. Kuba wyjaśnia w rozmowie, że współczesne lakiery są znacznie cieńsze i bardziej delikatne niż te, które pokrywały samochody 20 lat temu. Powodem jest ekologia – przepisy unijne wymusiły przejście producentów na lakiery wodne, które są przyjazne środowisku, ale mają gorsze parametry mechaniczne. Cieńsza warstwa, mniejsza odporność na odpryski, mikrozarysowania od myjni, ślady po owadach i żywicy drzewnej wżerające się w lakier szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

To właśnie ten trend napędza klientów do studiów takich jak 4OHMY.PL. Właściciel nowego auta za 300 000 zł, który po miesiącu jazdy widzi pierwsze ryski na masce, nie jest paranoikiem – ma rację, że lakier jest słabszy niż powinien być. I szuka rozwiązania.

PPF – rewolucja, o której nie wiedziałeś

Folia PPF (Paint Protection Film) to technologia, która przez długi czas była zarezerwowana dla samochodów z najwyższej półki i klientów, którzy zapłacą za wszystko. Dziś ceny poszły w dół, jakość poszła w górę, a zakres zastosowań jest zaskakująco szeroki.

Kuba tłumaczy w odcinku, że nowoczesne folie PPF to nie tylko przezroczysta warstwa ochronna przed odpryskami. Dostępne są w różnych kolorach i wykończeniach – mat, połysk, satyna – co oznacza, że folią można zmienić wygląd auta bez dotykania oryginalnego lakieru. A gdy folie się znudzą lub przyjdzie czas na odsprzedaż? Schodzi bez śladu, pozostawiając oryginalny lakier w stanie, w jakim był w dniu wyjazdu z salonu.

Najciekawsza właściwość nowoczesnych folii PPF to jednak samoregeneracja. Jeśli na folii pojawią się drobne zarysowania – wystarczy wystawić auto na słońce lub przejechać do myjni z ciepłą wodą. Ciepło aktywuje pamięć kształtu materiału i zarysowania znikają. Nie całkowicie i nie zawsze, ale w stopniu, który robi wrażenie nawet na sceptykach.

Cybertruck w czarnej folii i Iveco w żółtej – projekty z warsztatu

Jeśli myślisz, że detailing to głównie polerowanie czarnych sedanów, odcinek szybko wyprowadza z błędu. Kuba wspomina projekt, który sam w sobie jest fotograficznym złotem: oklejanie nowej Tesli Cybertruck w czarną folię PPF. Ten pojazd już w fabrycznym wykończeniu ze stali nierdzewnej jest obiektem zainteresowania, ale pokryty czarną folią staje się czymś, na co ludzie zatrzymują się na ulicy.

Na przeciwnym biegunie estetycznym jest historia z początków działalności: pierwsze zlecenie na oklejenie pojazdu żółtą folią. Auto? Potężny dostawczy Iveco. Efekt? Żółta ciężarówka, która do dziś jeździ po drogach w tej samej folii. Kuba mówi o tym z wyraźnym rozbawieniem – to jedno z tych wspomnień, które definiują, skąd się przyszło.

Kiedy w Porsche pęka szyba – historia z drżącymi rękami

Najbardziej elektryzujący fragment odcinka to opowieści z warsztatu, przy których można fizycznie poczuć stres. Praca detailera przy najdroższych samochodach na rynku to zajęcie wymagające skupienia, precyzji i – jak się okazuje – stalowych nerwów.

Kuba opowiada o momencie, gdy podczas pracy nad drogim Porsche nagle, z niewyjaśnionych przyczyn, pęka tylna szyba. Żadnego uderzenia, żadnego błędu – po prostu pęknięcie. W aucie za milion złotych, w warsztacie, przy kliencie. To scenariusz, przy którym każdy właściciel studia modyfikacji budzi się w nocy. Jak się z tego wychodzi? Posłuchajcie – Kuba opowiada spokojnie, ale emocje w głosie się nie ukrywają.

Druga historia dotyczy uszkodzonej lampy w Audi R8. Lampa w tym modelu to nie element za kilkaset złotych – to część, której cena potrafi przekroczyć wartość niejednego używanego samochodu. Tego rodzaju momenty weryfikują, jak zbudowane jest studio i jak reaguje pod presją.

Folia PPF a wartość rezydualna – obalamy mit

Jeden z bardziej praktycznych wątków rozmowy dotyczy bezpośrednio kupujących i sprzedających samochody. Czy oklejone auto jest podejrzane? Czy folia coś ukrywa?

Kuba odpowiada jednoznacznie: folia ochronna PPF na zakupionym samochodzie to dla kupującego dobry sygnał, nie zły. Poprzedni właściciel zainwestował kilka lub kilkanaście tysięcy złotych w ochronę lakieru – co oznacza, że traktował auto poważnie i dbał o jego wartość. Pod folią lakier jest w stanie bliższym fabrycznemu niż na niezabezpieczonym aucie w tym samym wieku. To jeden z tych kontrargumentów, który zmienia perspektywę na rynek wtórny.

A że na Poleasingowe.pl temat stanu lakieru jest nam szczególnie bliski – pojazdy leasingowe, które trafiają do oferty, często właśnie przez dokładną dbałość poprzednich właścicieli zachowują wartość i wygląd wart uwagi.

Gdzie posłuchać?

Cały odcinek dostępny jest na YouTube pod linkiem: youtube.com/watch?v=rahbzbtVjCM

Rozmowa trwa blisko godzinę i ani przez chwilę nie zwalnia tempa. Artur i Radek prowadzą ją w charakterystycznym dla Kakofonii Motoryzacji stylu – bez przygotowanych pytań, bez korporacyjnego scenariusza, za to z autentyczną ciekawością i gotowością do zejścia w każdy ciekawy zakamarek tematu.

Jeśli po wysłuchaniu odcinka zainteresuje cię stan lakieru swojego obecnego auta – lub zaczniesz szukać następnego pojazdu z pewną historią i zadbaniem – zajrzyj na Poleasingowe.pl. Wiemy, czego szukać i co sprawdzać.

Udostępnij: